Historia marki

Zaczęło się od miłości do aut

Wszystko zaczęło się od mojej miłości do aut – tej prawdziwej, codziennej, która nie daje spokoju. Chciałem stworzyć coś, co odda to uczucie w najprostszej formie i da Tobie tę samą radość – małe autko, którym naprawdę da się driftować, bez baterii i aplikacji.

Tylko palec, kółko i zabawa bez końca.

Setki wydruków, zanim wyszło

Testowałem, poprawiałem i drukowałem od nowa, aż koła kręciły się tak, jak trzeba, a mechanizm driftu działał idealnie.

Cały czas myślałem o Tobie – czy biorąc to autko do ręki, poczujesz ten sam uśmiech, co ja przy pierwszym udanym drifcie? To pytanie napędzało mnie bardziej niż chęć zrobienia „idealnego" produktu na papierze.

Twój tor mieści się w kieszeni

Tak powstał kieszonkowy samochodzik, który wprawiasz w drift jednym ruchem palca, gdziekolwiek jesteś.

To efekt setek godzin prób i uporu – żeby dać Ci coś naprawdę wyjątkowego.


 
 

Naczęstsze pytania

check_box

Jak działa Fidgi Drift?

W masce siedzi łożysko kulkowe. Kładziesz na nim palec, dociskasz i pchasz auto ślizga się po blacie i wchodzi w poślizg. Żadnych baterii, pilota ani aplikacji.

check_box

Po czym da się jeździć?

Fidgi Drift jeździ po wszystkim gładkim: biurko, blat kuchenny, szkło, laminat. Dywan i chropowate drewno odpadają. Im gładsza powierzchnia, tym dłuższy drift.

check_box

Porysuje mi biurko?

Nie, jeśli blat jest czysty. Spód Fidgi Drift jest gładki i miękki problemem jest piasek i okruchy pod kołami, nie samo auto. Przetrzyj blat przed jazdą i po sprawie.

check_box

Zepsuje się?

Nie ma tu elektroniki ani nic do naładowania, więc nie ma czego spalić. Jedyna część, która się zużywa, to łożysko jeśli zacznie chrobotać, przedmuchaj je sprężonym powietrzem.